[Recenzja] Missha Perfect Cover BB Cream


Woah, pewnie niektórzy myśleli już, ze ten dział umarł – ale nic z tych rzeczy! Po prostu tyyyle mamy ostatnio wieści o JYJ, że nie było kiedy skrobnąć nic o koreańskich głupotkach ^^ Na szczęście, (jak zwykle) z pomocą pospieszyła nam Varlgav^^ Enjoy!

RECENZJA MISSHA PERFECT COVER BB CREAM

Tym razem hit wśród kremów BB, najczęściej kupowany i polecany przez użytkowniczki tego typu cudeniek :) Mowa oczywiście o Perfect Cover firmy Missha (czyt. Misza).

Według producenta krem ma dawać idealne, naturalnie wyglądające krycie, dodatkowo nawilżać i łagodzić. Posiada działanie antyzmarszczkowe i wybielające. Nadaje się do wszystkich typów cery, w tym trądzikowej. Może być stosowany jako baza pod makijaż lub podkład. Występuje w 5 odcieniach (!):

#13 mleczny beż,
#21 jasny beż,
#23 naturalny beż,
#27 miodowy beż (raczej rzadko spotykany),
#31 złocisty beż (baaaardzo trudno dostępny!, ma dawać efekt muśnięcia skóry przez słońce).

OPAKOWANIE

Kupując produkt otrzymujemy 20ml bądź 50ml kremu w tubce. Większe opakowanie występuje z pompką, mniejsze bez. Ja posiadam to mniejsze, i muszę przyznać, że to dobry wybór – w sam raz żeby wypróbować i nacieszyć się kremikiem :) Potem zawsze można zainwestować w większe :D Wybrałam odcień #21 (jasny beż) i uważam, że jest idealny do mojej bladej cery, ten jaśniejszy musi być dla białolicych pań chyba ^^

Tubka prezentuje się pięknie na toaletce, i jest idealna do zabrania w podróż.

SKŁAD

W skład kremu wchodzą m.in. rozmaryn, który odświeża cerę oraz rumianek, odpowiedzialny za łagodzenie podrażnień. Dodatkowo, za wysoki stopień nawilżenia odpowiada wyciąg z drzewa bukowego, kwas hialuronowy oraz ceramidy.

Naturalnie pokrywa niedoskonałości i chroni naszą skórę przed szkodliwymi czynnikami środowiska, m.in. dzięki zastosowaniu wysokiego filtru ochronnego SPF 42, PA+++.

Dodatkowo wybiela i działa przeciwzmarszczkowo dzięki zawartości kolagenu.

KONSYSTENCJA I ZAPACH

Ma wodnisto-kremową konsystencję, która wbrew pozorom świetnie pokrywa niedoskonałości. Jest rzadszy niż Super+ ze Skin79 , mimo tego pięknie kryje niedoskonałości. Kolor (#21) jest cieplejszy, niż mają zwyczaj posiadać kremy BB, przez co pewnie dla większości z Was będzie bardziej przystępny niż opisywany wcześniej BRTC czy Shiny z Missha. Zapach bardzo przyjemny dla nosa :D, kremowy i świeży.

OGÓLNIE

Jestem bardzo zadowolona z zakupu. Krem nie obciąża cery, daje lekko matowe i pudrowe wykończenie (widać, że mamy jakieś dobro na twarzy, ale w BARDZO subtelny sposób :), które utrzymuje się dość długo. Pięknie stapia się ze skórą i nawilża przez cały dzień. Jeśli mamy jakąś większą „niespodziankę” na twarzy, to śmiało możemy w tym miejscu zastosować dodatkową warstwę kremu bez obawy o obciążenie. Połączenie tych wszystkich właściwości z pięknym przyjemnym zapachem daje efekt pełnego zadowolenia z produktu :D


PLUSY:

– delikatna, lekka konsystencja,

– ładny odcień,

– bardzo dobre krycie,

– długotrwałe nawilżenie.,

– wysoki filtr UV SPF42, PA+++,

– delikatny mat,

– ładny zapach,

– estetyczne i elegancie opakowanie.

MINUSY:

– słabo maskuje pory.

PODSUMOWANIE

Z pewnością był to trafiony zakup i nie żałuję wydanych pieniędzy. Znam jednak osoby, którym ten krem nie przypadł do końca do gustu, więc zawsze trzeba brać poprawkę na czyjąś opinię. Najlepiej samemu wypróbować i przekonać się, czy warto. Osobiście nie znalazłam zbyt wielu minusów, jednak, zaznaczam, NIE JEST to jeszcze mój ideał, i zdecydowanie nieco bardziej wolę Super+ ze Skin 79 (mam do niego słabość :) .

Reklamy

5 comments on “[Recenzja] Missha Perfect Cover BB Cream

  1. z opini dziewczyn z różnych for wynika ze sporo uwielbia wszelkiego rodzaju bb kremy Skin79 a co do missha nie ma jakoś dużo opinii ciężko powiedzieć dlaczego?!
    ja osobiście od początku trafiłam na bb skin fooda i tak juz zostało bo strasznie przypadł mi do gustu a stanęło na wersji grzybkowej :P

  2. ja też mam wersję grzybkową ale jakoś mam wrażenie, że cera się przesusza.. jestem ciekawa tego produktu od Missha ma niezłe recenzje.. ;) ale wybrałabym do swojej cery ciemniejszy odcień

  3. Witam, czy można spytać jaki masz odcień normalnego podkładu? Ja uzywając RevlonColorstay mam Buff, a zastanawiam się właśnie nad odcieniem Misshy, czy 13, czy 21, prosze o odpowiedz, pozdrawiam ;)

    • Hej :)
      Niestety nie znam się na odcieniach Revlonu, ale z tego co widziałam na zdjęciach, to bardziej skłaniałabym się ku Misshy #21, i tak jest bardzo jasna, a #13 to już ekstremalnie dla bladolicych. Z kolei próbowałam też odcień #23 i on z kolei niby jest ciemny, ale nie wiele bardziej od #21. Tylko na tyle mogę pomóc :)

  4. W końcu się skusiłam, kiedy po raz kolejny zobaczyłam nieudaną próbę wprowadzenia na rynek kremu BB, tym razem od Maybeline (tak, kupiłam go, ale musiałam mieszać z moim Affinitone, pomimo tego nie uzyskałam wystarczającego krycia i były nietrwałe).
    Za dużo powiedzieć na razie nie mogę, bo dopiero co do mnie przyszedł. Wydaje się jednak wydajny, ale na pewno nie daje matowego wykończenia, zapewne dlatego, że mam cerę mieszaną. Strasznie się po nim świecę, więc muszę go potem wykończyć pudrem. Niestety mój Affinitone w kompakcie nie do końca z nim współgra, więc trzeba będzie poszukać jakiegoś nowego pudru.
    Co do krycia, jest ono zdecydowanie lepsze niż mój dotychczasowy podkład. W Polsce nie ma dla mnie zbyt dużego wyboru, bo mam jasną karnację, tym bardziej trudno znaleźć taki, który nie pozostawia efektu maski. Co jest najzabawniejsze, to fakt, że wśród azjatyckich produktów łatwiej znaleźć dobry odcień pasujący do jasnej karnacji, niż u nas.
    Ogólnie konsystencja jest miła i lekka, Ale zobaczymy, czy po dłuższym użytkowaniu nie będzie mi robił problemów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s